21 kwietnia 2013

Komiks poszerza horyzonty


Komiks z pewnym trudem toruje sobie drogę do bibliotek. Często jest traktowany jak trochę podejrzany twór. Nie wiadomo czy zasługuje na postawienie na półce wśród książek.

Mam wrażenie, że nieufność wobec tej formy wynika z problemów z jej zrozumieniem i ocenieniem wartości poszczególnych tytułów. Wcześniej była to tylko moja intuicja, ale potem trafiłam na tekst mówiący o „analfabetyzmie” komiksowym. Czytania komiksów trzeba się po prostu nauczyć, nie jest to zdolność wrodzona. Im później człowiek styka się z tą formą wyrazu tym trudniej i dłużej przyswaja zdolność poruszania się w konwencji. Nie chodzi tylko o lubienie lub nie.

Spotykając osoby, które swoją przygodę z książką zaczynały w latach 40., 50., często widzę trudności w odczytaniu komiksu. Zamiast przyjemności pojawia się frustracja. Ale już od lat prawie każde dziecko (wiele z nich już dorosło:)) miało styczność z komiksem i nie ma powodu zamykać bibliotek przed tą formą wyrazu. Warto przyjrzeć się różnym rodzajom, zrozumieć co jest sztuką, dobrym scenariuszem i obrazem, a co słabą rozrywką. Z drugiej strony, jeżeli na życzenie czytelników kupujemy kiepskie romansidła i sensacje, to dlaczego cenzurować komiks. Po prostu niech bibliotekarz będzie dobrym przewodnikiem i doradcą. A ponieważ większość komiksów powstaje z myślą o dorosłych, niektóre zupełnie nie nadają się dla dzieci.

Żeby więcej dowiedzieć się o komiksach, warto wybrać się na targi: w maju http://www.komiksowawarszawa.pl/
a w październiku najstarszy i największy http://komiksfestiwal.com/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz