23 kwietnia 2013

A jeśli ktoś nigdy nie słyszał?


Kiedyś zastanawiałam się dlaczego nie widuję w bibliotekach publicznych osób niesłyszących. Ważną barierą na pewno jest nieznajomość języka migowego przez bibliotekarzy. Ale jest też inny powód.


Oferta bibliotek nie jest przystosowana dla niesłyszących. Często brakuje świadomości, że dla osób, które nigdy nie słyszały lub wcześnie straciły słuch czytanie jest trudne. Litery to znaki graficzne wyrażające dźwięki mowy. Dla kogoś kto nie słyszał to zupełna abstrakcja. Trudno sobie wyobrazić jakie musi pokonać bariery w czasie nauki czytania, a przyjemność z lektury jest pewnie mniejsza niż dla słyszących. Może dla tych czytelników lepszym wyborem są powieści graficzne? A z pewnością powinny powstać tłumaczenia literatury na język migowy.
Polski Język Migowy to zupełnie inny język i nie funkcjonuje właściwie w przestrzeni publicznej.

o Polskim Języku Migowym http://www.plm.uw.edu.pl/pl/node/237

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz