A jeśli ktoś nigdy nie słyszał?
Kiedyś zastanawiałam się dlaczego
nie widuję w bibliotekach publicznych osób niesłyszących. Ważną
barierą na pewno jest nieznajomość języka migowego przez
bibliotekarzy. Ale jest też inny powód.
Oferta bibliotek nie jest przystosowana
dla niesłyszących. Często brakuje świadomości, że dla osób,
które nigdy nie słyszały lub wcześnie straciły słuch czytanie
jest trudne. Litery to znaki graficzne wyrażające dźwięki mowy.
Dla kogoś kto nie słyszał to zupełna abstrakcja. Trudno sobie
wyobrazić jakie musi pokonać bariery w czasie nauki czytania, a
przyjemność z lektury jest pewnie mniejsza niż dla słyszących.
Może dla tych czytelników lepszym wyborem są powieści graficzne?
A z pewnością powinny powstać tłumaczenia literatury na język
migowy.
Polski Język Migowy to zupełnie inny
język i nie funkcjonuje właściwie w przestrzeni publicznej.
o Polskim Języku Migowym
http://www.plm.uw.edu.pl/pl/node/237
studia podyplomowe http://www.polon.uw.edu.pl/studia/podyp_migowy.html
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz